• Wpisów:26
  • Średnio co: 52 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:18
  • Licznik odwiedzin:7 273 / 1424 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Miałam przerwę w ćwiczeniach ( ach te święta...). I już czuję że mi przybrało się nieco;/. Masakra. Dlatego dziś:
1.Get your sexy back
2.Booty shaking waist workout
3.No more back fat x3
 

 
Dzisiejszy trening:
1.Hot body warmup
2.Get your SEXY BACK
3.Booty Shaking Waist Workout
4.Boxer Babe 10 minute cardio

Przy ostatnim już wymiękałam .
Obym jutro mogła się ruszyć .
 

 
Po krótkiej przerwie. Wraz z Tiffany Rothe:
1. Hot body warmup
2. 10 minute booty shaking workout
3. No more back fat x3
4. Beautiful Boody workout
5. Flat, sexy abs

Oby mi nie zabrakło motywacji i żebym chociaż do końca roku wytrzymała. Teraz jestem w domu prawie do Nowego Roku więc brat będzie motywował
 

 
Tiffany Rothe Workouts:
Booty Shaking Waist Workout
Get Your Sexy Back
Ballerina Beauty

Trzeba już zacząć żeby nie przytyć w święta.
 

 
Za oknem zimno, mokro, szaro...
A ja robię wszystko, byleby tylko pracy magisterskiej nie pisać.
Nawet się wciągnęłam w The walking dead ...
Ale nie o tym dziś.
W ostatnim czasie udało mi się kupić kilka rzeczy). A to dzięki rabatowi do reserved na -30%, który jakiś czas temu był. No ale na reserved się nie skończyło . Oto efekt moich zakupów.
Sweterek z reserved - mega milutki

Koszula - De facto

czarne rurki - bazarek

A także mój ulubiony tusz do rzęs z gratisem

rossmanowskie lakierki do paznokci

O bazie-utrwadzaczu z sally hansen mogę powiedzieć, ze po prostu rewelacja. Poczułam do niego 'miłość od pierwszego użycia" i mogę gorąco polecić. Długo trzyma się na paznokciach. Używałam go wcześniej, bo moja kuzynka mi pożyczała i jak tylko znalazłam to cudeńko w rossmanie to nie mogłam się powstrzymać
Promocja 1+1 przyciąga. Liczę że niedługo zrobią coś na kosmetyki do pielęgnacji.
  • awatar freudunia: Zakupy udane :). Nigdy nie stosowałam żadnych baz-utwardzaczy, nieco mnie przerażają. Nie uszkadzają Ci się paznokcie przez to?
  • awatar hairlovelo: A ją na tej promocji też kupiłam produkty sally hansen w tym taka niebieska odzywke i mam nadzieję ze się spisze ;)
  • awatar Coldi: Bardzo fajne rzeczy :) U mnie w reserved zaszalała mama :D A córci nie zabrała ze sobą :( :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wracam po raz kolejny.
Wiem, ciężko mi być systematyczną...
Ale najpierw w skrócie: dużo się działo. Oprócz zmiany telefonu i fryzury było COŚ co wbrew pozorom dużo zmienia. 19 października zaręczyliśmy się z Bogusiem .
Poza tym październik upływał mi w ciągłym biegu: praktyki w Domu Dziecka, zajęcia na uczelni, weekendy w domu, w pracy dorywczej, ale były też chwile romantyczne, jak wspólny wyjazd do Sandomierza.
Zanim się obejrzałam zaczął się listopad a wraz z nim święta, długie weekendy ( które są chyba po to żeby w końcu usiąść nas pracą magisterską, ale się nie chce) i kolejne plany na miesiąc, związane i ze zdrowym odżywianiem, ćwiczeniami fizycznymi, uczelnią i wszystkim dookoła .
Mam nadzieję, że i z pingerem.
Trzymać kciuki!




Ps. Zdjęcia z narzeczonym <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wróciłam do Polski i ciagle jeszcze sie ogarniam . Tak, wiem, mam tutaj ogromne zaległości,a le też duzo pozytywnej energii, dużo planów - tych ambitnych i mniej . A słowo na ten rok akademicki powinno chyba brzmieć "SYSTEMATYCZNOŚĆ" ( której tak bardzo mi brakuje...)
Czuję pozytywna energię, non stop mam przeczucie ze los przyniesie mi coś dobrego.
Trzymamć kciuki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Już nie mogę się doczekać jutra . O tej porze będe w Polsce!
Dziś jeszcze czeka mnie praca, pakowanie. Ostatni dzień!!!
Cieszę się jak małe dziecko, chociaż z drugiej strony szkoda mi wyjeżdżać stąd. Poznałam wspaniałych ludzi, dużo się nauczyłam i mogłam bardzo często widzieć się z moją kuzynką Madzią.
Ale kto wie, może tu wrócę w przyszłości .
Anglię będę kojarzyć bardzo dobrze i wspomnienia o niej będą wywoływały uśmiech na mojej twarzy- o tym wiem na pewno .
A w domu czeka mnie wiele niespodzianek, jadną z nich jest piesek! Mamy szczeniaka . Jestem tak ciekawa wszystkiego, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego że czas w Polsce będzie mi gnał jak szalony .
Nie mogę się doczekać!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


Zakochana jestem w tej piosence!
  • awatar marida011: Fajny blog. ;p Zapraszam: https://www.facebook.com/pages/Zakocha%C5%84ce/525950927470108 https://www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat?fref=ts https://www.facebook.com/pages/Dzia%C5%82aj-Reaguj-Czuj/216868435147058 http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/ http://moja-lektura.blogspot.com/ http://die-hard01.tumblr.com
  • awatar caaarina: piękna :)
  • awatar freudunia: Dobry kawałek.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rozpoczął się jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku: drzewa czarują nas barwą swoich liści, a słoneczko jeszcze czasami potrafi porządnie przygrzać. No i to ostatni miesiąc studenckich wakacji.
U mnie zapowiada się świetnie: kończę swoją kadencję w Silvermere, 22.09 wracam do Polski i w końcu spotkam się z moim ukochanym ( który nawiasem mówiąc też się nie może doczekać i chce odebrać mnie z lotniska). No a 27.09 będziemy się bawić razem na weselu mojej kuzynki. 29 ja mam urodziny!! Pozostaje jeszcze zwiezienie gratów do nowej stancji, czyli miły wypad do Lublina .
A tymczasem korzystam z dni wolnych od pracy, jeżdżę do Londynu, wpadam w szaleństwo zakupów dla mnie i dla całej rodziny.
Najbardziej mi szkoda tylko tego, że mój Boguś miał urodziny 31.08 i mnie przy nim nie było. Ale prezent już się robi, w przyszłym tygodniu odbiorę.
Oto kilka fotek z ostatnich zakupów:


Nowa piżamka z primarka, moze troszeczkę dziecinna ale za to urocza i mega wygodna


Buciki z h&m


Spodnie z zary i koszulka z h&m. Uwielbiam takie koronkowe koszulki


Conieco z The body shop. Najbardziej ciekawa jestem tej maski.
Z takimi zakupami to będę musiała nadać paczkę do Polski bo nie ma szans, zeby mój podręczny wszytsko pomieścił...
Oraz dzisiejszy outfit z moją nową torebunią .


Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzis ( a wlasciwie to wczoraj) caly dzien paskudnie padalo. Mialam wolne, wiec postanowilam, ze pojade do Londynu. W drodze na stacje kolejowa cudem udalo mi sie nie zmoknac, jednak gdy juz wysiadlam z pociagu i musialam dotrzec do mieszkania kuzynki zmoklam okropnie. Aura byla tak jesienna, a pogoda tak 'angielska' ze odechcialo mi sie gdziekolwiek wychodzic z domu i cale popoludnie spedzilam szorujac lazienke, a nastepnie sprzatajac wszedzie.
Na lunch mialam pizze.
Yumi Wieczorem wrocila Madzia z Edvinem a potem mielismy gosci na kolacji- Edvina brata wraz z narzeczoną. Dodatkowo zatrzymala sie u nich znajoma, Asia, bardzo sympatyczna i spedzilam z nią troche czasu.
Juz za latem tesknie!
Tymczasem wrzucam kilka starszych zdjec:
Z Madzia na kolacji jakis czas temu

A to z kuzynkami na poczatku mojego pobytu tutaj na piwku .

A za tym teskno mi najmocniej:
Z moim Bogusiem, który niedlugo bedzie mial urodziny a ja jeszcze nie mam pomyslu na prezent... Najgorsze jest to, ze spedzimy je osobno, on w Niemczech a ja w Anglii.

Zdjecie zostaloi zrobione w czerwcu na weselu u kumpla Bogusia. Niby niedawno ale teraz wydaje mi sie ze wieki temu.
Dobrze ze wrzesien zbliza sie coraz wiekszymi krokami a wraz z jego koncem konczy sie i nasza rozlaka. Oby zlecialo jak najszybciej .
  • awatar Gość: ty pasujeta do siebie
  • awatar caaarina: myślę, że takie zeszyty można spokojnie dostać na allegro, albo w jakimś sklepie papierniczym, także spokojnie :D
  • awatar caaarina: od października będę na trzecim roku, czeka mnie obrona i kończenie pracy licencjackiej - na szczęście pierwszy rozdział gotowy :D a zeszyty kupiłam w biedronce, jak byłam w sobotę na zakupach to jeszcze było ich mnóstwo :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Dzis mój ostatni dzień wolny w tym tygodniu, od jutra biorę sie ostro do roboty. Ostatnie dwa dni spędziłam w Londynie i niedawno wróciłam . Udało mi się kupić to, co najbardziej było mi potrzebne .
Priorytetem w moich poszukiwaniach były spodnie dresowe, ciepłe i wygodne ( a jeszcze przy tym ładne). Niestety znalezienie takowych nie było wcale łatwe: poprzez h&m, new look, primark oraz jakies sklepy z odzieżą sportową dotarłam w końcu poddana zupełnie do bershki i zakupiłam to co własnie sobie wymyśliłam ( nawet kolor taki jak chciałam ).

Ponadto w new looku kupiłam sobie sweteren na wyprzedaży: a jest bardzo mięciutki i bardzo ciepły, w azteckie wzory

A w h&m zakupiłam prześliczną żółtą koszulkę z koronkową wstawką. Początkowo zauroczyła mnie w wersji pudrowego różu, jednak wyglądałam w nim strasznie blado i bez życia, stąd żółty

A najlepsze z tego wszystkiego co kupiłam są kapciuchy z primarka za 2 funciaki Mega ciepłe, mega wygodne


Pierwszego dnia troszkę pomogłam Madzi, mojej kuzynce u której się zatrzymałam, wieczorem byłyśmy na kolacji w tajskiej restauracji. Było pysznie ( niestety nie robiłam wtedy żadnych zdjęć, bo każdy był zmęczony).
Następnego dnia rano byłyśmy w polskiej ambasadzie, zeby Madzia odebrała paszport, a potem ona pojechała do pracy a ja spacerowałam po Londynie w okolicach Big Bena. Wieczorem wróciłam pociagiem do rzeczywistości.
Super było się tak na chwilę wyrwać od tego wszystkiegho, jak jeszcze będę miałą możliwośc to pojadę w przyszłym tygodniu do Madzi.

Od dziś równo za miesiąc skończę pracę w Silvermere. Szczerze, juz się nie mogę doczekać, bardzo tęsknie za moim Bogusiem .

A oto kilka zdjęć z Londynu
Z Big Benem w tle

I z London Eye

I ostatnie na moście:

Pozdrawiam
 

 
Robi się już coraz zimniej, a ja z każdym dniem coraz bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że mało mam tu ciepłych ubrań.
Wieczory i ranki są chłodne, słońce mimo ze jest to już nie takie samo jak w lipcu, a mroźny powiew wiatru utwierdza mnie w przekonaniu że powinnam wskoczyć w ciepły dresik, zaparzyć sobie herbatkę i wziąć dobrą książkę do ręki. Tylko skąd mam ten dres wziąć?
Przeglądałam stronę Primarka i trafiłam na dość ciekawy dresik, jednak nie do końca wiem czy mi się podoba oraz nie jestem przekonana co do jakości rzeczy z primarka .Kosztują £8, ale jakbym miała wybierać to wolałabym dodać kilka funtów i mieć coś, co dłużej mi posłuży( może się mylę, bo się nasłuchałam o primarku złych rzeczy, jeżeli tak to wyprowadźcie mnie z błędu )

Są jeszcze czarne z białymi paseczkami ze strony zewnętrznej nogawek za £7. Ale sama nie wiem.


Jakbym miała wybierać to bardziej skłonna jestem do tych pierwszych ( nie lubię czarnego, a teraz mam go za dużo bo non stop w pracy noszę czarne rzeczy). No i nawiasem mówiąc ta torebka też jest całkiem fajna .
Myślę, że jak będe miała okazję, to zobaczę jeszcze zo jest w TK Maxxie i jesczze w tym tygodniu coś kupię bo tyłeczek mi marznie .
  • awatar caaarina: uwielbiam dresy pod każdą postacią :D dziękuje za komentarz u mnie na blogu, ja również dodaję Twój blog do obserwowanych :)
  • awatar Katherine360: Ja lubie czarny kolor, ale w tym przypadku ładniejsze są te pierwsze :)
  • awatar indywidualistkaa: co do jakości to nie pomogę, ale dresik nr 1 bardzo fajny:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Niedawno zostałam zmuszona do kupienia nowej maskary. Chciałam kupic cos taniego bo ciagle czekam na pierwszą wypłatę, więc wybrałam najtańszą jaką maybelline oferuje w Wielkiej Brytani. Dodatkowo zaopatrzyłam się w dwa lakiery do paznokci ( raczej nieczęsto maluję paznokcie, ale tutaj zbyt mała liczba godzin pracy i nuda zmuszaja mnie do tego).
Oto moje kosmetyczne zakupy:

Perfumkę zakupiłam zaraz na początku mojego pobytu tutaj, jednak nie skradła mojego serca. Marzy mi się coś innego, ale jesczze nie wiem. Może na lotnisku kupie, bo podobno tam jest taniej...

Dodatkowo do mojej kosmetyczki dołączył krem z ziaji z seri med. Zobaczymy czy kuracja lipidowa będzie służyć mojej cerze. Od kąd tu jestem mam zdecydowanie większe problemy z nią: dużo niedoskonałości, ciagle coś mi wyskakuje. Krem podała mi mama przez kuzyna, który niedawno przyleciał tutaj z Polski. Prosiłam ją o inny, też z serii ziaja med, nawilżający, ale niestety nie mogła nigdzie go znaleźć, więc kupiła ten.
Szczerze powiedziawszy to marzy mi się po przyjeździe do Polski odwiedzić kosmetycznę i mieć porządne oczyszczanie twarzy. Ale zawsze sobie planuje i nic z tego nie wyjdzie. Na chwilę obecną odnoszę wraże4nie ze kosmetyczka przydała by mi się nie tylko na cerę, ale i na regulację brwi ( zawsze pomimo wszelkich starań wychodzi mi to krzywo) oraz na paznokcie u rąk i nóg.
Abstrahując od kosmetyków i spraw z nimi związanych, coraz wiecej czytam książek. Obecnie czytam Zaklinacza Koni. mam też film na dvd, po angielsku, jednak chcę najpierw przeczytać książkę.


Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Coraz częsciej lapie się ze brakuje mi tych polskich smakow: maza mi się pierogi, schabowy, mizeria, ziemniaczki z koperkiem...
A tymczasem zostal mi ponad miesiac tutaj ( choc biletu jeszcze nie kupilam)...
Nie czuje tego, ze jestem tu tak dlugo, jednak z drugiej strony czegos mi brakuje.
Ciagle z utesknieniem czekam na pierwsza wyplate i tworze liste rzeczy, ktore chcialabym sobie kupic. Marzy mi sie cos na jesien, potrzebuje czegos cieplego bo robi sie coraz zimniej. Ale nie wiem co kupic sobie do Polski, co sie tutaj w Anglii bardziej oplaca. Duzo osob robi zakupy w primarku, ale czy aby na pewno tam jest dobra jakosc, czy moze jest ona adekwatna do ceny? Czy conversy bardziej oplaca sie kupic tutaj czy w pl?
I gdzie znalezc ladna sukienke na wesele?

Najbardziej brakuje mi mojego Bogusia, z kazdym dniem tesknie coraz mocniej. Mam nadzieje, ze czas bedzie szybko lecial i pracy bedzie duzo. I ze sobie odbijemy ta rozlake i pojedziemy gdzies na kilka dni tylko we dwoje. Cos polecacie?
ps. Przepraszam za brak polskich znakow, na chwile obecna nie mam dostepu do mojego laptopa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć
Czas leci nieubłaganie a ja niedawno ponownie byłam w Londynie. Musiałam zgłosić się na spotkanie w sprawie NIN ( odpowiednik polskiego NIPu) a przy okazji spotkałam się z kuzynką. Razem spędziłysmy cały dzień.
Rano pomoglam jej w pracy, następnie wybraliśmy się na lunch. Było sushi, a do tego kawusia na wynos z Artisan <3!

Potem spotkanie w sprawie NUN i w końcu to, czego tak bardzo mi brakowało: zakupy. Madzia, moja kuzynka pokazała mi sklep, gdzie są ubrania od początkujących projektantów. I dostałam od niej przeuroczą sukienkę w gołąbki. Pod koniec września wybieram się na wesele i kto wie, moze akurat ona mi posłuży.


Już nie mogę doczekać sie powrotu do Londynu. Obiecałam Madzi, mojej kuzynce że przed wyjazdem do Polski przyjadę do niej pomóc jej sprzatać mieszkanie ( myć okna itp), bo ona w październiku ma rodzić, a przecież z takim brzuszkiem będzie jej ciężko.
I mam nadzieje, że następny wypad do Londynu będzie bardziej zwiazany z zakupami, bo na wypłatę czekam jeszcze 2 tygodnie. A moja lista must have jest coraz dłuższa i dłuższa.

Pozdrawiam
http://b2.pinger.pl/8f52d32b93b32bd7e0f182725d79bc83/IMG_8403.jpg

http://b2.pinger.pl/8f52d32b93b32bd7e0f182725d79bc83/IMG_8403.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czas leci nieubłaganie, niedługo minie miesiąc jak tutaj jestem. Najbardziej brakuje mi mojego Bogusia, a z resztą jest ok. Mam tutaj rodzine, kuzynki więc jest dobrze, do domu też często dzwonię, tylko ostatnio do Bogusia mniej, bo wyjechał do pracy do Niemiec i jest drożej.
Ostatnio miałam dwa dni wolne więc skoczyłam do Londynu. Było świetnie. Oto krótka fotorelacja:
Richmond Park wraz z moją najukochańszą Madzią XXX

Kawiarnia, w której można wybrać jakiś przedmiot i malować, ja wybrałam cukierniczkę



Selfie z muzeum nauki i historii - naprawde warto tam się udać


Już mi brakuje tego miasta. Ale za dwa tygodnie jadę tam znowu: musze wyrobić NIN. Tymczasem pora brać się do roboty ...
 

 
Jutro minie tydzień jak jestem w Angli .
Przyleciałam w poniedziałek, podróż była miła i przyjemna.



Mieszkam teraz w Byfleet, niedaleko od Londynu. Zaczęłam już pracę. Jest ok, dużo rzeczy sie uczę, każdego dnia i mimo ze nie czuję się pewnie w tym co robie i mam niewielkiego stresa ( wszystko przez barierę językową) to jednak bardzo się cieszę, że mam możliwość pracowania tutaj. Poznaję nowych ludzi, uczę się języka i zarabiam na studia- czegóż chcieć więcej?
Zdążyłam juz być w Londynie, u mojej kuzynki w kawiarni ( a właściwie dwóch). W Artisan piłam najlepszą kawę na świecie
Każdemu polecam .
Jutro czeka mnie szkolenie i ten tydzień będę miała luźniejszy niż poprzedni jeżeli chodzi o pracę. Może zacznę ćwiczyć .
Jednym słowem, przygodo witaj ).
  • awatar Coldi: @Agnieszka Ps: Kochana, nie ma o czym pisać ;) Nie robię z nimi nic specjalnego, mycie szamponem, później spryskanie ich odżywką, tyle :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Długo nie pisałam, oj długo...
Ale pewnie w najbliższym czasie to się zmieni.
Jestem już prawie po sesji, został mi tylko jeden egzamin i szykuję się do wyjazdu za granicę. Kierunek- Anglia. Będę pracować jako kelnerka...
Oczywiście trochę się stresuję, ale wierzę w to, że dam sobie radę, podszlifuję angielski, poznam nowych ludzi a przede wszystkim zarobię troszkę funtów, coby na ostatnim roku studiów nie bidować.
30 czerwca wylatuję z Jesionki. Do tej pory muszę uzupełnić moją garderobę w czarne koszule z kołnierzykiem (strasznie ciężko jest mi je znaleźć, ale myślę, ze rundka po sh to zmieni).
Mam nadzieję, że wrócę na bloga, zmobilizuję się i będę systematycznie pisać to i owo.
Dziewczyny, mobilizujcie mnie!!
Pozdrawiam
 

 
Ostatnimi czasy bardzo się rozleniwiłam: zero ćwiczeń i zero wpisów. Dziś najwyższa pora to zmienić.
Jeżeli chodzi o ćwiczenia to mam problem z kolanami, cos mi strasznie w środku strzela a ostatnimi dniami bardzo mnie bolały. Będę musiała iść do lekarza bo zrobienie nawet 10 przysiadów powoduje to dziwne strzelanie i ból;/.
Juz jestem z powrotem w Lublinie i jak tylko ogarnę plan zajęć i wszystko pójdzie po mojej myśli to bedzie dobrze. Rozmawiająć z Madzią doszłyśmy do wniosku, że w przyszłym tygodniu może zapiszemy się na siłownię .
Marzy mi się rowerek,ale co z kolanami...?

Tak czy siak pogoda robi sie coraz to piękniejsza a ja coraz mniej czasu spędzam w mieszkaniu więc nie jest tak źle .


W zeszłym tygodniu pozwoliłam sobie zakupić kilka rzeczy.

Najbardziej zadowolona jestem ze szczotki i lakierku . Szczotka wspaniale rozczesuje moje plączące się włosy a lakier wygląda na paznokciach zniewalająco .


A oto moja lektura na najbliższe dni:


Zapowiada się ciekawie .

Miłego wieczoru
  • awatar Dillerka Czekolady: @Agnieszka Ps: Z drugiej strony właśnie mówię, że fajnie wyszło, bo teraz dużo 14 w dacie i każdy zwraca na to uwagę, że fajnie wyszło :D
  • awatar Dillerka Czekolady: @Agnieszka Ps: Niestety nie mam konta na instagramie, ale mam zamiar niedługo kupić nowy telefon i wtedy na pewno założę i poinformuję o tym na blogu :)
  • awatar Gabrielaa: Odpowiedz na Twoje pytanie :) dziękuje! :) moim zdaniem nie ma co podziwiać :P jestem chyba trochę krytyczna dla samej siebie, ale pomaga mi to w ciągłym ulepszaniu, dążeniu do celu. Ja przede wszystkim nie rzucam się na głęboka wodę. Małymi kroczkami wprowadzam zmiany. Fakt że zajmuję to dużo czasu ale za to zmiana jest trwała :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jestem juz po wszystkich egzaminach i w domciu .
Ale zanim zjechałam pozwoliłam sobie na małe odreagowanie sesji.


Kupiłam sobie świetną "piórkową" koszulkę w orsay. Pozatym w biedronce wyhaczyłam żele pod prysznic z lirene w dość atrakcyjnej cenie.


A że nie mogłam się zdecydować na jeden wzięłam dwa. Świetnie pachną, a ja wprost uwielbiam takie owocowe zapachy kosmetyków.

Poćwiczyłam dziś z Tiffany Rothe:
Mam zamiar pozbyć sie "boczków". I oczywiście zrobiłam 70 przysiadów.
A tak na koniec, moje nowe wyzwanie, do przysiadów dorzucam plank.
Trzymać kciuki!
  • awatar MeMyselfAndStuff: bardzo nieprawidłowa pozycja na dole...plecy powinny byc idealnie proste i nie opadać w dół...
  • awatar meredith85: fajne te cwiczenia :) moze spróbuje :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jutro moja mama obchodzi imieniny .
Wprawdzie do domu jadę dopiero w piątek, bo musze kilka spraw tu jeszcze załatwić, ale już dziś z Bogusiem wybraliśmy się na małe zakupy. Nie mieliśmy pomysłu na prezent, ale zależało nam na tym, aby to było coś niedrogiego, bo wiadomo, chodzi o gest .
Udało nam się znaleźć uroczą latarenką a właściwie lampion. Myślę, że mama będzie zadowolona, gdyż tak jak ja uwielbia wszelkiego rodzaju świeczki i inne artykuły dekoracyjne.



Zakupione oczywiście w Pepco. Uwielbiam ten sklep! Jak Wam się podoba?


Lecę cisnąć przysiady i do chłopaka na obiad .
Miłego popołudnia kochane
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Najgorsze już mam za sobą, sesja ( mam nadzieję!) minęła. Narazie wszytsko do przodu, z różnym skutkiem. Ale jeszcze nie mam wyników z wszystkich egzaminów. Dziś miałam ostatni, już tak bardzo mi się nie chciało i trudno mi sie było zmotywować do nauki, ale na szczęście pocisnełam.
Rozmawiałam z bliską mi znajomoą i zmotywowała mnie do ćwiczeń, choć zrobiła to całkiem nieświadomie.
Dlatego dziś wrzucam na blog wyzwanie: przysiady!


Między czasie oczywiście będe pracować nad całym ciałem. Tymczasem zaczęłam delikatnie od 50 przysiadówch, choć i tą liczbę rozbiłam na pół i wykonałam 2x 25.
Tak, brak mi kondycji ale ważne ze jest cel: piękne pośladki!
Pilnujcie mnie dziewczyny i motywujcie do ćwiczeń, liczę na Was!
  • awatar 15pomarancza95: http://touchmenow.pinger.pl/m/21171711 Czytamy, pomagamy, ślad po sobie zostawiamy :)
  • awatar Dillerka Czekolady: @Agnieszka Ps: Ja właśnie skupiłam się przede wszystkim na typie moich włosów, które kręcić się nie chcą a tony lakieru i innych takich po prostu nie zdzierżę. Dodatkowo pogoda była drugim ważnym czynnikiem - w czerwcu obstawiam wysoką temperaturę przez co w upięciu jest na pewno chłodniej i w przypadku loków gorąco nie będzie miało tu znaczenia dla ich zniszczenia :)
  • awatar Olinek Okrąglinek <3: Podejmuję wyzwanie. Od jutra. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Długo wyczekiwałam tego weekendu, w końcu mam za sobą ciężki tydzień. Miałam 3 egzaminy, z czego jeden ustny i dodatkowo musiałam odpowiadać z ćwiczeń . Ale na szczęście mam to już za sobą.
Ostatnimi czasy stawiam na poprawę odporności.
Dlatego w aptece wybrałam standardowo tran oraz vitamin plus dla kobiet. Pani poleciła mi go, bo oprócz witamin i minerałów zawiera ekstrakt ze skrzypu polnego, żeń-szenia, pieprzu czarnego i wiele innych. Aż dziwne że tyle skłądnikow mieści się tylko w jednej tabletce . A bądźmy szczerzy, nie tylko odporność musze poprawić.
Pozatym humorek mi dopisuje, bo w końcu normalnie sie wyspałam. Ogarnę trochę mieszkanie i zacznę się uczyć, bo w przyszłym tygodniu czekają mnie jeszcze dwa egzaminy, z czego jeden niestety ustnie.

A tak na koniec notki to co mi w duszy gra



Do tej piosenki tańczę na zajęciach
Ah ta salsa <3
  • awatar Dillerka Czekolady: @Agnieszka Ps: Jestem zdecydowana raczej na koka, będzie czerwiec raczej upał więc związane włosy bardziej praktycznie. Poza tym mnie kręcenia się nie imają wogóle a tona lakieru i wsuwek mnie nie kręci :D
  • awatar Nata :*: hej jestem nowa wpadniesz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kochane!
Sesja rozpoczynająca się w przyszłym tygodniu spędza mi sen z powiek. W przyszłym tygodniu czekają mnie 3 ważniejsze zaliczenia i odpowiadanie z jednego przedmiotu, więc weekend spędzam z notatkami.
Z drugiej strony brakuje mi motywacji, gdyż złapała mnie jakaś straszna choróbsko a leki które biorę spowodowały u mnie reakcję alergiczną w postaci wysypki;/.

A tak poza tą szarą i smutna rzeczywistością to mam w planach zakup torby sportowej fitness. Żałuję, że sobie nie kupiłam w lidlu, na początku miesiąca, bo były ładne i tanie. Teraz podobają mi się takie, ale mam nadzieję, ze znajdę coś tańszego .





Ta ostatnia kojarzy mi się z reklamówką.


A może Wy coś polecacie?
Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny wieczór.


Bogdanowa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Z racji ze niedawno rozpoczął się nowy rok, a ja zakończyłam pewien etap swojego życia postanowiłam zacząć cos nowego. Jestem osobą społeczną, spędzającą swój wolny czas na przeglądaniu blogów, dlatego tez postanowiłam spróbować swoich sił na tej płaszczyźnie.


Dziś w Lidlu nowa gazetka, więc tuz po zajeciach wybieram się aby kupić coś bardziej sportowego.



Różowe dresiki zawróciły mi w głowie, mam tylko nadzieję, ze nie jestem za niska do lidlowskich produktów. Ewentualnie zastanawiam się nad koszulką z długim rękawem, ale wszystko okaże się jutro. Ostatnio zaopatrzyłam się w sportowy stanik i buty do biegania, narazie testuje ale jestem zadowolona.
A Wy lubicie produkty z Lidla? Cos polecacie?
Pozdrawiam serdecznie,
Bogdanowa